|
Blog > Komentarze do wpisu
po balu
Nogi nam nie odpadły bo przecież my tańczymy tylko wolne kawałki coby się nie zmęczyć bo na co nam to :) Co prawda R dał plamę i mimo że wybaczam szybko to nigdy nie zapominam. Schowam sobie do sakiewki urażonej dumy i jak będzie trzeba to wykorzystam. On może mi podaruje to że nazwałam Jego taniec tupotem małych stóp część trzecia :) Współstolikowi też tańczyli i byli wdzięcznym obiektem obserwacji, bo nie ważne czy leciało szybkie czy wolne krok mieli cięgle ten sam w tym samym rytmie. Nasi sparowani znajomi idąc na ten bal mieli jeden cel. Loterię fantową.Ogółem są znani z tego że pojawiają się wszędzie gdzie są jakieś fanty i namiętnie kupują losy by wygrywać ( na "pożegnania lata" zgarnęli 14 nagród ) nieważne co , nieważne jakie , ważne by podnieść rękę i powiedzieć "my". Też sobie losy kupiliśmy. W końcu na dzieciaki kasa szła. Współtowarzysze byli wściekli. Przynajmniej Ona. Z zainwestowanych złotówek nie zwróciło się nic. Musieli zadowolić się małym zestawem kosmetyków samochodowych. A mało nie zainwestowali. R mówił że mu głupio było. No mnie trochę też ale co mam poradzić na to że mieliśmy trochę więcej szczęścia? Zgarnęliśmy worek z drewnem do kominka, voucher do fryzjera ( strzyżenie z modelowaniem) , voucher do knajpki którą oboje bardzo lubimy na kwotę taką że i Gabi z nami się załapie pewnie, mix upominków - ozdobna świeca na podstawku, brelok Hondy ( teraz Hondy szukam z kluczykiem ;) i zegar na ścianę w stylu dziecięcym ) potem był mix nr2 - kalendarz naścienny, miara 3 metrowa, koszulka z "gazowni" i gipsowy zając którego podobno nikt nie chciał licytować na WOŚP. Na koniec zaliczyliśmy rzecz najfajniejszą. Mikrofalówkę. Właściwie to ta wygrana mikrofala z czajnikiem z zeszłego roku i wygranymi przeze mnie odkurzaczem, opiekaczem do kanapek i szafką ( bo żelazko podarowałam potrzebującym) tworzą nam już całkiem spore wyposażenie kuchni w domku którego znów nie mamy. Więc gdyby ktoś miał cynk gdzie jakaś loteria jest w której można wygrać własne m3 niech da nam znać :) niedziela, 12 lutego 2012, agpagp
|
Porady prawne.
|
O.